Strona klubowa
 
             

   strona główna      aktualne wydarzenia

Wyróżnienie dla Klubu

27 września odbyło się posiedzenie Oddziału Związku Literatów Polskich w Szczecinie. Klub Literacki Na Wyspie reprezentował na posiedzeniu prezes Klubu Maciej Napiórkowski. Posiedzenie  poświęcone było podsumowaniu działań Związku w 2017 roku i planom na rok przyszły.  Aktywność Klubu w dziedzinie propagowania poezji poprzez spotkania autorskie, a także organizację imprez plenerowych i czynne włączenie się w organizację Zachodniopomorskiej Wiosny Poezji zostały wysoko ocenione przez Zarząd Oddziału ZLP, a prezes Leszek Dembek wymienił Klub jako jedną z najaktywniejszych grup twórczych regionu.
 
 
 
Dyplom z podziękowaniami jaki Klub otrzymał z tej okazji będzie pamiątką w klubowej kronice. Jednocześnie Klub został zaproszony do współpracy ze Związkiem Literatów Polskich w roku 2018.
 
 
 
FAMA. LISTY DO ANI.

Zapraszamy do wzięcia udziału w projekcie „Listy do Ani”. Szukajcie festiwalowych skrzynek pocztowych! Anna Beata Chodorowska-Gorzelniaska to jedna z wielkich nieobecnych Famy, co do których możemy mieć pewność, że na nasze festiwalowe życie spogląda z wysoka z wielką przychylnością. Jak może być inaczej, skoro Fama to w dużej mierze jej zasługa.

Po dzieciństwie spędzonym w Krakowie i studiach w Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie oraz Poznaniu, w roku 1959 zamieszkała w Świnoujściu, gdzie kierowała Powiatowym Domem Kultury, a następnie podjęła pracę jako bibliotekarka. Już w 1965 roku kreśliła wizję dużej imprezy studenckiej w Świnoujściu, która rok później, z jej inicjatywy stała się faktem. Zachowane w archiwach Zrzeszenia Studentów Polskich dokumenty potwierdzają jej zaangażowanie w organizację I Ogólnopolskiego Przeglądu Studenckich Kabaretów, Teatru i Piosenki – imprezy, która zapoczątkował trwające do dziś wielkie wydarzenie młodej kultury pod nazwą Fama.
 
 

Dziełem życia Chodorowskiej był jednak przede wszystkim istniejący do dziś w Świnoujściu Klub Literacki „Na Wyspie”. Zanim powstał, jego założycielka okazała się najzdolniejszą jak dotąd w historii miasta poetką. W 1961 roku zadebiutowała wierszem „Mgła” w „Tygodniku Morskim”. Od tego czasu publikowała wiersze i opowiadania w radio, czasopismach kulturalnych i w prasie, a także w wielu almanachach szczecińskich i ogólnopolskich. Kilka jej wierszy znalazło się także w almanachu „Gaismas pilna pilseta” („Miasto pełne światła”), wydanym w 1979 w Rydze. Była również autorką artykułów i recenzji, które zamieszczano w prasie miejscowej. Spod jej pióra wyszło wiele tomików poezji i opowiadań. Ostatni tom poezji zatytułowany „Boso po ściernisku” złożony do druku w Wydawnictwie Glob, a później także w wydawnictwie Biblioteki Wojewódzkiej w Szczecinie do dziś nie doczekał się realizacji. Dwie najważniejsze pozycje prozatorskie to powieści: „Rzeka bez źródeł” i „Kinga”. Za pierwszą z nich autorka otrzymała nagrodę w Szczecińskim Konkursie Literackim. Opowiadanie „Kinga”, zawierające wątki biograficzne, do dziś pozostała w rękopisie i czeka na wydanie. Anna Beata Chodorowska była laureatką wielu nagród i wyróżnień w dziedzinach kultury, literatury i oświaty. Za działalność społeczno-kulturalną otrzymała w roku 1963 Odznakę Tysiąclecia Państwa Polskiego. Za swoją pracę została uhonorowana wpisem do Księgi Zasłużonych dla Miasta Świnoujście.

Jako spadkobiercy jej myśli Anny Beaty Chodorowskiej i kontynuatorzy jej dzieła chcemy dziś oddać jej swoisty artystyczny hołd. Chcemy napisać do niej artystyczny list i zachęcamy do podjęcia tego zadania wszystkich uczestników Festiwalu. List kojarzy się z kartką papeterii, kopertą i może taki być, jeśli czujecie potrzebę skreślenia kilku osobistych zdań. Ale wierzymy, że artystów Famy stać na coś więcej. Napiszcie list piosenką, spektaklem, happeningiem, ulicznym zdarzeniem. Napiszcie go dowolną formą plastyczną, obrazem czy performansem. Przygotowane listy prosimy wrzucać do specjalnych skrzynek pocztowych, które już wkrótce pojawią się w najważniejszych miejscach festiwalowych.

Informacje o zgłoszonych propozycjach przekażemy także do festiwalowego jury z nadzieją, że doceni kreatywność reprezentantów nurtu festiwalowej epistolografii. Co znajdzie się w torbach listonoszy naszej niezwykłej festiwalowej poczty, zależy od Was. Efekty projektu zostaną zaprezentowane w projekcie poetów Klubu Literackiego „Na Wyspie” – w Mobilnym Instytucie Kultury na Placu Wolności 23 sierpnia. Zapraszamy!

 
 
 
Ostatnio na blogu Kobiece Recenzje ukazał się wywiad z nasza koleżanką Anną Judge mieszkająca aktualnie w Hiszpanii. Zamieszczamy ten wywiad w całości. 
 

poniedziałek, 17 lipca 2017

Misja Wywiad z Anną Judge

Kolejna ciekawa Misja Wywiad za nami. Tym razem na Wasze pytania odpowiadała Anna Judge, autorka powieści "Puzzle", i to właśnie tą książkę p. Anna ofiaruje Marioli   Zofii Laurze Marszałek, gdyż to jej pytanie uznała za najciekawsze! Gratulujemy i prosimy o kontakt na naszym fb w ciągu 3 dni.

Iza Wyszomirska

1. Jaka bariera zniechęciłaby Panią do wyjazdu za granicę?

Nie ma takiej bariery. Rodzina, miłość, śmierć…nic nie jest w stanie zatrzymać koła czasu. Technologia nam w tym pomaga. Dziś mamy tak pięknie i sprawnie działająca komunikację, że nic nie jest w stanie przeszkodzić nam w podejmowaniu decyzji o zmianach. O zmianie miejsca zamieszkania również.

2. Ludzie decydują się na emigrację najczęściej w nadziei na lepsze, szczęśliwsze życie. Tak było w przypadku Marii - bohaterki "Puzzli". Ale czy zawsze warto zaryzykować i zostawić całe swoje dotychczasowe życie, niejednokrotnie kosztem tęsknoty za rodziną, przyjaciółmi i samotnością?

To pytanie jest ściśle związane z pierwszym. Decyzja o emigracji powinna być przemyślana . Fakt. Jednak czy nazwałabym ten krok ryzykiem? Pewnie tak. Bo czymże sa zmiany w naszym zyciu jak nie ryzykiem? Ryzykujemy każdego dnia. Wychodząc rano do pracy – ryzykujemy. Godząc się na związek- ryzykujemy. Zmieniając prace – ryzykujemy. Nikt z nas nie wie, co czeka  za rogiem? Ryzyko jest wpisane w nasze życie. W każda jego sferę. Siedząc w ciepełku wygodnego życia bez oczekiwań na zmiany, przestajemy się rozwijać.
 
 
 

Paulina Wisnicka

1. Układa Pani rozsypane puzzle...obrazek, który z nich powstanie zobrazuje Pani życie...Co przedstawia?

W zależności od okresu w życiu obrazek ten jest różny. Obecnie przedstawia hiszpańskie klimaty i krajobrazy. Już tak wiele puzzli ułożyłam, różnych puzzli ale wciąż stara, się dążyć do tego aby moja twarz na tym obrazku uśmiechała się naprawdę radośnie.

2. Gdyby mogła Pani zacząć swoje życie na nowo- z czystą kartą-to zmieniłaby coś Pani w swoim życiu? może miejsce zamieszkania?

Hmmm…z nową kartą? Nie, dziękuję :)) Gdybym nie mogła korzystać z doświadczeń, jakie zdobyłam dotychczas , nie chciałabym zaczynać od nowa. Pewne elementy może i chciałabym zmienić ale wówczas zmieniłabym kierunek mojego i innych osób życia, a tego nie chcę. Czuję się spełnioną kobietą. Mieszkam w ciekawym miejscu. Daleko od rodziny ale przecież samoloty teraz latają/ jeżdżą jak tramwaje :)))

Nela Radon

1. Czy doświadczyła Pani podobnie jak Maria emigracji, czy Wasze losy są do siebie podobne?

Tak doświadczyłam emigracji. Jednak Maria – bohaterka Puzzli nie przeżywa wszystkiego co osobiście przeżyłam. Jest to postać jedynie w kilkunastu procentach podobna do mnie. Ja ją wszak stworzyłam :)) Jednak to co przeżywa Maria na kartach powieści nie jest moja biografią. Wiele zdarzeń opiera się na przeżyciach innych osób ale postać jest autentyczna.

2. Co sprawiło, że zaczęła Pani pisać i skąd tak dobre pomysły na tytuły swoich książek? ;)

Pisać zaczęłam wiele lat temu. Jako nastolatka. Pisałam wiersze, krótkie opowiadania i nawet zdarzała się proza poetycka! Zaproszono mnie do wstąpienia do klubu literackiego „Na Wyspie” , którego przewodnicząca była Anna Beata Chodorowska, członkini Związku Literatów Polskich. Pisałam i dorastałam literacko w cudnej atmosferze spotkań z uznanymi krytykami i literatami, licznych  dyskusji .Jak większość, walczyłam z tytułami  dla każdego powstałego wiersza i chyba nauczyłam się wysupływać kwintesencję, nie podając całkowicie puenty. A w tytułach przecież o to chodzi))

Mariola Zofia Laura Marszałek

1. Kto jest dla Pani autorytetem w życiu prywatnym, a kto w życiu artystycznym / literackim - czyją twórczość ceni sobie Pani wyżej niż innych autorów książek / poezji / obrazów / rzeźb? A może nie ma takich ludzi, w Pani życiu?

Ciekawe i mądre pytanie. Osobiście uważam ,że bez autorytetów nie jesteśmy w stanie się rozwijać, uczyć. Tak się składa ,że nie mogę rozdzielić życia osobistego od zawodowego, ponieważ moją życiową pasją  i miłością jest to co robię. Otaczałam się sztuką , zawsze pragnęłam żyć w otoczeniu sztuki i tak się złożyło, tak się stało. Autorytetów wobec tego miała i mam wiele. Dziewczynkę zachwycały przygody Aleksandra Dumas, nastolatkę Maria Pawlikowska – Jasnorzewska, Tuwim, później nadszedł czas na Różewicza, Hłaskę, Jorge Luisa Borges, Halinę Poświatowską, Zbigniewa Herberta, Wisławę Szymborską, Alice Munro, Jonathana Carrolla, Paulo Coelho, E.Maria Remarque….Ethel Lilian Voynic, angielska pisarka. Odnalazłam ją na półce z książkami przypadkowo. Nieznana, zapomniana…Jej książka „Szerszeń” wywarła na mnie ogromny wpływ…Nie mogę tu zapomnieć o Jeremim Przyborze! „Kabaret Starszych Panów” mnie „wychował” :)))

  To samo dzieje się z obrazami. Ulubionych mam  wiele. Takich ,że mogłabym na nie patrzeć godzinami i wciąż coś nowego zachwyca i przyciąga wzrok. Jednak największy  wpływ  maja na mnie impresjoniści :))) Jeśli chodzi o rzeźbę, to generalnie sztuka renesansu przyciąga. Ludzie…? Leonardo da Vinci nie przestaje zachwycać umysłem.

Powiem tak, zadała Pani bardzo intrygujące pytanie, nad którym posiedziałoby się znacznie dłużej i podyskutowało. Wszak sztuka otacza nas każdego dnia :)))

2. Co Pani czuje czytając recenzje swojej książki - zarówno te pozytywne jak i negatywne - oraz co Pani z nich wynosi dla samej siebie i swojej przyszłej działalności literackiej?

Kolejne doskonałe pytanie :) Jak wielu jest ludzi tak wiele mamy opinii. Jeszcze się taki nie urodził …itd. :))) Szanuję opinie ludzi , które nie są zgodne z moimi. Wysłucha, przemyślę, najpierw wewnętrznie się ustosunkuję… Później postaram się odpowiedzieć. Nauczyłam się szacunku do konstruktywnej krytyki podczas spotkań w klubie literackim i wspaniałych dyskusji podczas lekcji języka polskiego jeszcze w liceum. Pozytywne opinie łechcą naszą próżność, łaskoczą „podniebienie” :)) Negatywne , jeśli nie zawierają  jadu, a taki można wyczuć od razu, pomagają spojrzeć na siebie z innej strony. Jest to potrzebne do zachowania balansu. Kiedyś moja babcia mawiała : w lustro spoglądaj zawsze dwa razy!

Krytyka jest nam potrzebna do rozwoju. Jest mi osobiście potrzebna do rozwoju i podejmowania kolejnych kroków artystycznych z podwójnym przejrzeniem się w lustrze :)))

Agnieszka E. Rowka

1. Mając ile lat zapragnęła Pani zostać pisarką?

Pragnienia pisania odkryłam w sobie jako nastoletnia dziewczynka, może miała 12 lat?  Nie pamiętam dokładnie. Podążając na tym pragnieniem znalazłam się na tej  a nie innej drodze :)))

2. Czy zostając pisarką spełniła Pani swoje marzenie czy może ma Pani jeszcze jakieś i dąży do jego realizacji?

Marzeń mam cały worek :))) Systematycznie i powoli z rozmysłem i spontanicznie , spełniam je z radością. Przychodzą do mnie jak dobrzy przyjaciele. Rozsiadają się wygodnie i czekają na mój ruch :)) Ja im się przyglądam i działam :)))

3. Gdyby mogła Pani wynaleźć tylko 1 lekarstwo, którego jeszcze nie ma, to na jaką chorobę byłoby? A może byłby to zastrzyk nieśmiertelności?

Z pewnością nie byłby to zastrzyk nieśmiertelności. Choroby cywilizacyjne dziesiątkują nas, ludzi na tej planecie. Chciałabym wynaleźć lek na raka, który zabiera wszystkich,  niewinne dzieci  i dorosłych. Lek na Alzheimera, aby ludzie mieli świadomość do końca swoich dni , kto jest przy nich. Lek na chorobę jaką jest władza. Ludzie którzy dostają się do władzy , chcą jej więcej i więcej… bez opamiętania wywołują wojny.

Joanna Wiewióra

1. Wymarzone miejsce do którego by chciała Pani pojechać i napisać kolejną wspaniałą książkę i co by ze sobą Pani zabrała?

Wymarzone miejsce to wciąż ciepełko, woda…czyli Malediwy, Dominikana…zabrałabym z sobą tylko najbliższych, ludzi których kocham…rzeczy nie mają znaczenia. Choć musiałby się znaleźć w walizce dobry laptop, aby pisać :))))

2. Jak wygląda dzień Pani pracy nad pisaniem książki. Czy zamyka się Pani w samotności i nie jest dostępna dla nikogo czy spędza Pani czas z przyjaciółmi bądź rodziną i tworzy wtedy pomysły na książkę?

Dzień rozpoczynam dobrą herbata i lekkim śniadaniem, rozmową z mężem. Choćby krótkim : Dzień dobry kochanie! Piszę w ciszy, jedynie muzyka może mi towarzyszyć. Piszę rano godzinę, dwie.. Dalej, toczy się normalne życie. Do pisania siadam ponownie wieczorami. I znów w ciszy ludzkiej ale z muzyką. Ludzie są mi potrzebni do życia.  Ludzie których kocham, przyjaciele, znajomi…spędzamy sporo czasu razem. Podczas rozmów, wspólnych wypadów pojawiają się pomysły na wiersz czy opowiadanie. Inspiracją do opowiadania, książki może być iskierka w kominku czy lawina w Alpach :))) Wszystko co nas otacza jeśli patrzymy i słuchamy.

Edyta Synyszyn

1. Jaka jesteś Aniu w życiu prywatnym? (bo znamy się tylko jeszcze z fb) ale ciekawi mnie jaka jest Anna Judge na co dzień?

Jaka jest dzis Anna Judge? Inna niż Ania Partyka, nastolatka , która nieśmiało jako nastolatka, zaczynała pisać wiersze. Wzięłam udział w konkursie epistolograficznym organizowanym przez Klub Literacki „Na Wyspie” w Świnoujściu i zostałam zaproszona do wstąpienia do klubu! To był niesamowity zaszczyt! Czułam się niezwykle wyróżniona.

W życiu prywatnym przeszłam , jak każda kobieta, wiele zdarzeń. Budujących i rujnujących. Podnosiłam się za każdym razem kiedy upadlam. Niezwykła siła pozwalał mi na to aby się podnieść. Nie mam pojęcia skąd ta siła się brała. Ale czułam ja w sobie i obok siebie :) Przez wszystkie lata uśmiechałam się do ludzi. Kocham ludzi, dzieci, zwierzęta, naturę. Jestem raczej osoba poszukująca , ciekawska, z nuta odwagi i determinacji w dążeniu do wyznaczonych celów. Kiedyś nie miałabym odwagi na powiedzenie, iż jestem odważna - hahahahaha. Dziś nie stoję w kacie. Nie czekam aż mnie ktoś w nim odnajdzie. Bajki się zdarzają ale jeśli sami do nich napiszemy scenariusz! :) Dzisiejsza Anna, dojrzała doświadczeniami kobieta jest  bardziej otwarta na zdarzenia i doświadczenia. Uśmiecham się do ludzi szczerze i daje im kredyt zaufania na dzień dobry. Niemniej jeśli zdradza ten kredyt, nie poświęcam im więcej uwagi. Szkoda energii i czasu. Co jeszcze mogę powiedzieć o sobie? Zawsze starałam się pomagać potrzebującym. Stad moje działania charytatywne. Niemniej staram się zachować zdrowy rozsadek i nutę egoizmu własnego.

Edyta Chmura

1. Czyta Pani najchętniej polskich współcześnie tworzących autorów, klasyków czy może pisarzy zagranicznych?

2.Kto w ostatnim czasie Panią zachwycił? Była może jakaś książka, do której podchodziła Pani dość sceptycznie, a okazała się istną perełką?

Sądzę , że na to pytanie pokrótce już odpowiedziałam wcześniej :))  Czytam dużo i różnych autorów. Zachwycam się ostatnio polską współczesną literaturą. Jest jej tak dużooo :))) Czasu brakuje na czytanie wszystkiego! Niemniej jednak Katarzyna Grochola wciąż mnie bawi poczuciem humoru, Manuela Gretkowska przemawia niedomówieniem, Olga Tokarczuk zachwyciła mnie Domem dziennym i domem nocnym… Tak zwana literatura kobieca ma obecnie tak wiele ciekawych pozycji! Nie sposób wymienić wszystkich. I dlatego czytam też z polecenia. Jest również wielu zagranicznych pisarzy, których czytuję.

Do książki Ethel Voynic pt. „Szerszeń” podchodziłam baaardzo sceptycznie. Jednak miałam wówczas może 17 lat? I to ta książka wywarła na mnie ogromny wpływ. Okazała się perełką. Czy obecnie mogę tak powiedzieć o jakiejś pozycji jaką przeczytałam? Na razie nie. Książki jakie czytam przynoszą oczekiwane zachwyty i przemyślenia.

Zuzanna Malinowska

1. Kim pani chciałaby być za 10 lat? Jak widzi pani przyszłość swojej kariery?

Pani Zuzanno, za dziesięć lat będę stateczną staruszką :))) Ale wciąż otwartą na ludzi i zdarzenia! Z odrobiną szaleństwa w oczach))) Za dziesięć lat chciałabym mieć na koncie duuuużo wydanych książek i całą rzeszę czytelników z którymi zdrowie pozwoliłoby mi spotykać się i dyskutować. Jeśli Alzheimer nie popsuje szyków :))) Powiem cichutko , że życzyłabym sobie aby choć dwie książki znalazły swą ekranizację.

Krzysia Bezubik

1.  Aniu, jakiej muzyki słuchasz w trakcie pisania?

Dziękuję Krzysiu za to pytanie :))) Ponieważ jestem z wykształcenia muzykiem, dźwięki towarzyszą  mi zawsze i wszędzie.  Podczas pisania również. Lubię mieć wolną przestrzeń podczas pisania. Nikogo wokół , kto chciałby rozmowy. Muszę się skupić . Otwieram jednak umysł i serce dla muzyki. Przeważnie słucham klasyki. Uwertury, koncerty, opera … ale również jazz, soul. Instrumentalne wersje klasyki Davida Garretta są jednym z ostatnich  moich odkryć. Ciężko powiedzieć czego dokładnie słucham , ponieważ jest to uzależnione od nastroju. Niemniej, jak powiedziałam wyżej jest to przeważnie muzyka klasyczna.

Ewa Badeńska

1.  Anno ...Czy kochasz ? Czy jesteś kochana?

Wow!  Czy kocham? Oczywiście! Kocham pasjami. Zauważyłam u siebie pewną zależność. Jestem przepełniona chęcią, potrzebą kochania! Nigdy dość. I tak, jestem kochana. Ta świadomość dodaje mi skrzydeł.

Kasia Godefroy

  1. Jak Ty to robisz? Jak masz czas na wszytko, pisanie, zżycie, promocje, spotkania

    Podpowiem co się u mnie dzieje….spontaniczne planowanie :))))

 
 
 
Klubowicze podziękowali prezydentowi Świnoujścia
 
             Zaproszenie dyrekcji Książnicy Pomorskiej w Szczecinie by właśnie tam, w centralnej bibliotece województwa zachodniopomorskiego, zainaugurować obchody 50-lecia działalności było miłą niespodzianką dla świnoujskich literatów skupionych w Klubie Literackim "Na Wyspie". Aby dobrze zaprezentować się w Szczecinie klubowicze przygotowywali wielkoformatowe wydruki na wystawę, klubowe pamiątki.
             Pomoc ze strony władz miasta sprawiła, że prezentacja wypadła okazale i zebrała pozytywne opnie ze strony gospodarzy Książnicy, gości jubileuszowego spotkania oraz mediów. Dla świnoujskich literatów najważniejsze było jednak gorące przyjęcie ze strony dyrekcji Książnicy oraz zarządu i twórców zrzeszonych w Zachodniopomorskim Oddziale Związku Literatów Polskich.
           W Urzędzie Miasta, wspomnianymi sukcesami Klubu, pochwalił się prezydentowi Świnoujścia prezes Klubu Literackiego "Na Wyspie" Maciej Napiórkowski, który podziękował jednocześnie Januszowi Żmurkiewiczowi za wsparcie jakie od lat udziela świnoujskim poetom.
 
 
 
 
           Dziękując w imieniu klubowiczów za okazaną pomoc, Maciej Napiórkowski wręczył prezydentowi pamiątkową rodzinną fotografię Klubu "Na Wyspie," wykonaną w sali im. Zbigniewa Herberta Książnicy Pomorskiej, na tle przygotowanej tam ekspozycji poświęconej Klubowi "Na Wyspie".
           - Wierzymy, że językiem poezji potrafimy także w pewnym sensie promować nasze miasto"- powiedział Maciej Napiórkowski.
 
 
            Prezydent Żmurkiewicz zainteresował się wyróżnieniem, jakie otrzymali nasitwórcy podczas szczecińskiego spotkania. To cenny medal wykonany przez znanego twórcę z grodu nad Odrą Edwarda Siekierzyńskiego. Zarząd Oddziału Związku Literatów Polskich w Szczecinie przyznał go wraz z gratulacjami Klubowi "Na Wyspie" z okazji 50-lecia "w uznaniu zasług na niwie twórczej oraz za promocję literatury na Pomorzu Zachodnim".
             -To wspaniale ,że w dzisiejszych czasach są mieszkańcy Świnoujścia, którzy potrafią realizować swoje pasje twórcze i potrafią się jeszcze nimi dzielić z innymi - powiedział Janusz Żmurkiewicz Dziękując za pomoc, Maciej Napiórkowski powiedział, że pragnieniem klubowiczów jest by wystawa 50-lecia KL "Na Wyspie" zaprezentowana została w tym roku także w Świnoujściu.
 
 
             - Już przed spotkaniem w Szczecinie rozmawiałem z dyrekcją Książnicy na temat udostępnienia archiwaliów związanych z klubem i postacią naszej założycielki - Anny Beaty Chodorowskiej - Gorzelniaskiej. Nie możemy jeszcze wskazać konkretnego terminu ale mogę zapewnić, że te rozmowy finalizujemy - mówi Maciej Napiórkowski.
              Oczekujemy zatem na interesujące spotkanie z historią i klubowymi pamiątkami w rodzinnym mieście Klubu "Na Wyspie".

Tekst/fot KL "Na Wyspie"/ Jan Surudo/ Książnica Pomorska

 

Nagroda dla Barbary Milewskiej
 

Miło nam poinformować, że nasza koleżanka klubowa Barbara Milewska, znalazła się wśród wyróżnionych w II Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Józefa Bursewicza "O Złotą Metaforę" organizowanym przez szczeciński oddział Związku Literatów Polskich. wiersza laureatów wyróżnionych oraz autorów zauważonych zostały opublikowane w almanachu poetyckim. Nagrody wręczano laureatom 4 czerwca 2017 r. o godz. 16.00 podczas galowego koncertu w Ogrodzie Różanka w Szczecinie.
Barbara Milewska nieobecna na tej uroczystości odebrała swoją nagrodę dwa dni później na uroczystości w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie zorganizowanej z okazji 50 lecia Klubu Literackiego Na Wyspie w Świnoujściu.

 
 
 
 
 
 Rozstrzygnięciu konkursu towarzyszy plenerowa wystawa wierszy w artystycznej oprawie przygotowana przez szczecińskich plastyków. Tablice z wierszami przyozdobiły aleje Różanki.  
 
 
50-lecie Klubu Literackiego "Na Wyspie" w Książnicy Pomorskiej
 
Okolicznościowa wystawa jaką zaprezentowano w Sali im. Zbigniewa Herberta Książnicy Pomorskiej w Szczecinie towarzyszyła uroczystości zorganizowanej z inicjatywy dyrektora Lucjana Bąbolewskiego w matce Zachodniopomorskich Bibliotek. W dniu 6 czerwca, w Szczecinie, zaprezentowano wydawnictwa, pamiątki, zdjęcia oraz klubowe archiwalia ze zbiorów Książnicy. W trakcie przygotowań do jubileuszu Klubu Literackiego „Na Wyspie” pracownicy Książnicy pod kierunkiem kierownika działu zbiorów specjalnych Pani Jolanty Liskowackiej przeszukali zgromadzone w Szczecinie dokumenty i odnaleźli wiele interesujących, związanych z początkami Klubu Literackiego i działalnością jego założycielki-Anny Beaty Chodorowskiej-Gorzelniaskiej.
 
 

6 czerwca mogli oglądać je goście jubileuszowego spotkania z udziałem świnoujskich poetów. Już wkrótce relacja z tego wydarzenia.

- A już dziś członkowie Klubu Literackiego dziękują Prezydentowi Świnoujścia za pomoc w przygotowaniu tablic na wystawę oaz organizację transportu – mówi prezes Klubu Maciej Napiórkowski.

Fot /tekst M.N


Wydarzenie zapisane na stronie internetowej Książnicy Pomorskiej w Szczecinie


Świnoujski Klub Literacki „Na Wyspie” - Jubileusz 50-lecia
Data: 06 czerwca 2017, godz. 17:00
Miejsce: Sala im.Zbigniewa Herberta

Zapraszamy na uroczyste spotkanie związane z jubileuszem Klubu Literackiego „Na Wyspie” we wtorek 6 czerwca 2017 o godz. 17.00 (Sala im.Zbigniewa Herberta).


Klub Literacki „Na Wyspie” powstał 50 lat  temu w Świnoujściu, a inicjatorką  jego powstania była Anna Beata Chodorowska – poetka, publicystka, plastyczka i bibliotekarka. Klub działa przy Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Stefana Flukowskiego w Świnoujściu, a skupiają się wokół niego ludzie o różnych zawodach i w różnym wieku. Łączą ich wspólne zainteresowania literaturą i potrzeba pisania oraz doskonalenia własnego warsztatu. Klub aktualnie liczy sobie blisko 20 osób, które wyznaczają sobie cykliczne spotkania w świnoujskiej bibliotece. Do Szczecina na obchody jubileuszu 50-lecia przyjadą ze Świnoujścia miłośnicy Klubu Literackiego „Na Wyspie”,  pojawią również ich szczecińscy sympatycy. W programie przewidziana jest niewielka wystawa obrazująca historię Klubu oraz  prezentacja wierszy osób zrzeszonych w Klubie.

 
 
  Usedomer Literatur Tage 2017 z udziałem świnoujścian

  Od 26 do 29 kwietnia Wyspa Uznam była jedną ze stolic europejskiej literatury. Spotkania z pisarzami, panele dyskusyjne, wręczenie Uznamskiej Nagrody Literackiej, a wreszcie muzyka klasyczna w najlepszym wydaniu – tym żyły niemieckie kurorty naszej wspólnej wyspy. W najważniejszych wydarzeniach Uznamskiego Tygodnia Literatury Świnoujście reprezentowali członkowie Klubu Literackiego „Na Wyspie”. Zaproszenie było wyrazem uznania dla rozwijającej się od lat, dobrej polsko-niemieckiej współpracy na Uznamie oraz ukłonem w stronę Klubu „Na Wyspie”, który świętuje w tym roku jubileusz 50-lecia nieprzerwanej działalności. Władze Świnoujścia reprezentowała naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta.

   Zaproszenie jakie skierował do klubu dyrektor Thomas Hummel wiązało się jednak przede wszystkim z chęcią budowania świata wspólnych wartości. I takie właśnie przesłanie przywieźli w tym roku na Uznam twórcy z kilku krajów zaproszeni do rozmów, paneli dyskusyjnych, a wreszcie spotkań autorskich. Tematem przewodnim tegorocznej edycji Usedomer Literatur Tage było poszukiwanie tożsamości.  Okazją do dyskusji o najważniejszych dla europejczyków sprawach w kontekście aktualnych wydarzeń i zjawisk społecznych, takich jak migracje i kryzys identyfikacji było spotkanie w hotelu Baltic w Zinnowitz. Gościem wieczoru był Alfred Grossert z Paryż. Interesującym było starcie widzenia zjawisk społecznych z Cornelią Pieper- konsulem Republiki Niemiec w Gdańsku oraz Dirkiem Schumerem reprezentującym redakcję opiniotwórczego dziennika Die Welt.

   Do udziału w najważniejszej ceremonii Uznamskiego Tygodnia Literatury organizatorzy skierowali zaproszenie także na ręce prezydenta miasta. W hotelu Ahlbecker Hof władze Świnoujścia reprezentowała naczelnik wydziału rozwoju miasta Katarzyna Rówińska, która na co dzień  współpracuje z naszymi zachodnimi sąsiadami.

  Ceremonia wręczenia nagrody odbyła się 29 kwietnia w Hotelu Ahlbecker Hof. Werdykt jury Uznamskiej Nagrody Literackiej wraz z uzasadnieniem odczytał dr Andreas Kossert. Tegoroczną laureatką została Polka – Joanna Bator. Nagroda w wysokości 5 tys. euro i stypendium na miesięczny pobyt studyjny na wyspie Uznam zostały przyznane Joannie Bator za całokształt jej twórczości. Po ceremonii wręczenia nagrody pisarka czytała fragmenty swojej powieści "Ciemno, prawie noc", uhonorowaną w 2013 r. najważniejszą nagrodą literacką w Polsce NIKE.

  Zaraz po wręczeniu nagrody, Joanna Bator przyjęła gratulacje od reprezentantów Świnoujścia. Gratulacje w imieniu władz miasta przekazała naczelnik Katarzyna Rówińska. W imieniu świnoujskich twórców, zaszczytnej nagrody pogratulował prezes Klubu Literackiego „Na Wyspie” Maciej Napiórkowski. Oboje zaprosili także Joannę Bator do odwiedzenia Świnoujścia. Zaproszenie zostało przyjęte z zadowoleniem.

  Udział w gali Uznamskiej Nagrody Literackiej nie był – jak się okazało –ostatnim spotkaniem w ramach Tygodnia Literatury, w którym wzięli udział przedstawiciele Świnoujścia. W uznaniu aktywności i współpracy dyrektor Thomas Hummel zaprosił świnoujścian do udziału w, specjalnym koncercie Uznamskiego Festiwalu Muzycznego.  O godzinie 19.30 w Sali koncertowej hotelu Maritime w Heringsdorf w mistrzowskim repertuarze klasyków (m.in. Antonio Vivaldiego) wystąpił rosyjski wirtuoz skrzypiec  Dmitry Sinkovsky, któremu towarzyszyła  Orchester il Pomo d’Oro”. 

   Głównym organizatorem Uznamskich Dni Literatury jest działające w Poczdamie Niemieckie Forum Kultury Europy Wschodniej współpracujące z organizowanym jesienią Uznamskim Festiwalem Muzycznym. Przedsięwzięcie, które ma wzbogacać krajobraz kulturowy wyspy Uznam, wspierane jest przez gminę Heringsdorf i grupę hoteli Seetel.

  Klub Literacki „Na Wyspie” dziękuje prezydentowi miasta za pomoc w organizacji naszego udziału w wydarzeniach Uznamskiego Tygodnia Literatury.



 
 
 
Anna Partyka-Judge na spotkaniu z mieszkańcami rodzinnego Warszowa

     To kolejna w tym roku niespodzianka jaką przygotował Klub Literacki „Na Wyspie” dla mieszkańców prawobrzeża. W czwartek, 29 grudnia w filii Miejskiego Domu Kultury odbył się wieczór poświęcony wspomnieniom i literaturze. Tym razem okazją do jego zorganizowania była krótka wizyta w naszym mieście Anny Partyka-Judge. Z pochodzenia –świnoujścianki od wielu lat żyjącej i tworzącej poza na emigracji. Gdy wyjeżdżała przed laty z Polski znaliśmy ja jako zdolną poetkę ale proza emigracyjnego życia skłoniła ją zmiany. Do Świnoujścia przywiozła swoją debiutancką powieść zatytułowaną „Puzzle”. To historia osnuta na prawdzie losów Polek na emigracji.

  Spotkanie cieszyło dużym zainteresowaniem mieszkańców. Nic dziwnego. Anna Partyka-Judge urodziła się tu i wychowała. Do dziś, starsi mieszkańcy pamiętają sympatyczną Anię z   ulicy Modrzejewskiej 11. Tamte czasy wspominał m.in. radny prawobrzeża Zdzisław Merchelski. Jak się później okazało rajca jest nie tylko świetnym gawędziarzem, ale także zdolnym poetą. To on właśnie zwyciężył w błyskawicznym konkursie literackim, w którym trzeba było dopisać ciąg dalszy pewnej historii. W nagrodę Anna Partyka – Judge obdarowała zwycięzcę swoją książką ze specjalnym wpisem.


  Spotkanie poprowadził Maciej Napiórkowski –prezes Klubu Literackiego „Na Wyspie” i była to niezwykła okazja do wspominania dziejów klubu. Obecny prezes miał bowiem okazję do rozmowy z… byłym, wieloletnim prezesem Klubu. Anna Partyka wspominała ludzi, którzy namawiali ją do rozwijania literackiego talentu. Przypomniała Annę Beatę Chodorowską-Gorzelniaską, założycielkę klubu oraz swoją polonistkę z Liceum prof. Lidię Nierzwicką.

  Nie zabrakło także osobistych wspomnień z dzieciństwa. Pamięć Warszowa w którym urodziła się i wychowała do dziś odżywa we wspomnieniach Ani. Ulica Modrzejewskiej 11, ich dom sąsiedzi, przyjaciele to wszystko wróciło wczoraj niczym za dotknięciem magicznej różdżki. Powrót do dzielnicy młodości wiązała się z rodzinną uroczystością. W obecności mieszkańców rodzice-państwo Partyka otrzymali kwiaty w związku z 65 rocznicą ślubu!


  Publiczność z zainteresowaniem słuchała opowieści dotyczących emigracyjnego życia Polek. Osobiste doświadczenia autorki i lata spędzone w tym środowisku na obczyźnie zainspirowały ją do podjęcia trudnego tematu. Jak podkreśla, książka powstała nie tylko dzięki własnej pasji ale także wielu osobom, które wspierały pomysł, a następnie wydanie. W Polsce książka ukazała się w tym roku nakładem poznańskiego wydawnictwa Dygresje.

  W końcówce spotkania powrócił raz jeszcze temat Klubu „Na Wyspie”. Tym razem w kontekście zbliżającego się jubileuszu. Już w 2017 roku klub zdmuchnie 50 świeczek na urodzinowym torcie. Anna Partyka Judge zapewniła, że nie może jej zabraknąć wówczas w Świnoujściu.

 

Spotkanie z autorką książki pt. Puzle

W piątek 23 września w Miejskiej Bibliotece Publicznej miało miejsce spotkanie z autorką książki pt.Puzle – Anną Partyką-Judge. Autorka urodziła się i wychowała w Świnoujściu. Jest absolwentką Studium Nauczycielskiego w Szczecinie. Ukończyła Akademię Muzyczną w Poznaniu (Filia Szczecin). Od 1988 r. przez szereg lat pełniła funkcję prezesa Klubu Literackiego Na Wyspie. Poetycko debiutowała w roku 1977 w tygodniku „Spojrzenia”. Jej wiersze publikowane były w Polskim Radio Szczecin i prasie szczecińskiej. Kilkanaście utworów znalazło się w almanachach klubowych: W cieniu morza (1980), Wewnętrzne morze (1997), W ciepłym piasku poezji (2002), Poławiacze wzruszeń (2010), Poezja jest w nas (2012). Wydała też własny tomik wierszy - Tyle ci dam (1999). Książka Puzzle jest jej pierwszym doświadczeniem beletrystycznym.
 
 

Anna Partyka - Judge od czterech lat mieszka w Hiszpanii. Poprzednio kilka lat spędziła w Anglii. Tam poznała życie emigranta i temu właśnie poświęcona jest książka Puzle. Emigracja to wciąż aktualny temat. Za granicę wyjeżdżają ludzie w każdym wieku, a powody ich wyjazdu też są bardzo zróżnicowane.

- Bohaterką książki jest Maria. Jej życie jest pełne zmian i niepewności. Kiedy decyduje się na emigrację, jest przekonana, że ta zmiana to przeznaczenie, które pozwoli wreszcie osiągnąć upragnioną stabilizację. Okazuje się jednak, że na emigracji relacje z rodakami jak i tuziemcami mogą być dużo trudniejsze niż by się mogło wydawać. Czy Marii uda się zrealizować swój plan na nowe życie? Jak potoczą się losy kobiety, która mimo średniego wieku, zaczyna swoje życie od początku? Życie na obczyźnie to tylko ekonomiczny przymus, a może jednak okazja, by zrozumieć siebie, poukładać swoje życie niczym puzzle? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w książce pt.”Puzzle”, która podejmuje jakże aktualny temat współczesnej emigracji Polaków – mówi autorka książki.

Anna Partyka – Judge, jak sama mówiła, jest spełnionym człowiekiem. Spełniła swoje marzenia grania w teatrze, realizowania się w zawodzie dyrygenta. W najbliższym czasie stanie za pulpitem dyrygencki, dyrygując orkiestrą symfoniczną w Anglii. Prowadzi też chór w Hiszpanii w swoim miejscu zamieszkania.

Na spotkanie autorskie w bibliotece przyszło kilkanaście osób. Związani z nią członkowie Klubu Literackiego „Na Wyspie”, przyjaciele, znajomi i miłośnicy dobrej literatury. Autorka odpowiadała na pytania, podpisywała swoją książkę. Następnego dnia uczestniczyła w uroczystości 70-lecia Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Niedziałkowskiego, którego jest absolwentką. eska

 

Już za tydzień! Poezja i muzyka na plaży! 

Organizatorzy zapraszają chętnych z własnymi wierszami!

Przez ponad dwa miesiące w kilku miastach województwa Zachodniopomorskiego odbywały się spotkania imprezy i koncert w ramach Zachodniopomorskiej Wiosny Poezji. Głównymi organizatorami tego cyklu byli Zachodniopomorski Oddział Związku Literatów Polskich oraz Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego. W ramach poetyckiej wiosny grupy literackie, biblioteki i ośrodki kultury w całym regionie przygotowały szereg zdarzeń promujących poezję. Od początku bardzo aktywną rolę w realizacji cyklu odegrał Klub Literacki „Na Wyspie” ze Świnoujścia. Warto przypomnieć, że, równolegle ze szczecińską, inauguracja „Wiosny” odbyła się w Świnoujściu w Miejskiej Bibliotece Publicznej. I także w Świnoujściu 18 czerwca mieć będzie miejsce finałowy akcent tego cyklu. Tym razem – na plaży !!!

- Morze często stanowi inspirację poetów. Tym razem zainspirowało ich także do niezwykłej formy prezentacji poezji.- mówi Maciej Napiórkowski Prezes Klubu Literackiego na Wyspie - I wszystkich, którzy chcieliby w ten sposób podzielić się swoją twórczością zapraszamy na plażę przy centrum ratowników w ostatnią sobotę kalendarzowej wiosny - 18 czerwca. Zbiórka tuż przed południem.

Impreza, pod hasłem „SŁOWA NA WIATR” rozpocznie się o 12.00. Organizację imprezy wsparł Miejski Dom Kultury oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji „Wyspiarz”.

Poezja wplatać się będzie w szum fal i dźwięki muzyki. Ale tym razem Wasze poezje mają szansę wyruszyć w daleki rejs! Oto na brzegu czekać będzie łódź. Zamienione w statki z papieru odbiją od brzegu! Pomoc w zwodowaniu poezji obiecali świnoujscy ratownicy. 

W celu sprawnego przeprowadzenia akcji organizatorzy proszą chętnych o kontakt i przesłanie wierszy w celu wydruku i przygotowania papierowych statków. Teksty można przesyłać na specjalny adres mail;

slowanawiatr7@gmail.com

Z organizatorem można także kontaktować się telefonicznie pod nr 601 078 107601 078 107.

Maciej Napiórkowski
prezes Klubu Literackiego Na Wyspie


Zachodniopomorska Wiosna Poezji

Zachodniopomorską Wiosnę Poezji, której organizatorem jest szczeciński oddział Związku Literatów Polskich inaugurowaliśmy 21 marca jednocześnie w Książnicy Pomorskiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świnoujściu, a jednym ze związków twórczych, które od początku czynnie włączyły się w organizację tego cyklu jest Klub Literaci „Na Wyspie” ze Świnoujścia. Dowodem uznania organizatorów dla starań świnoujskich poetów było zaproszenie w niedzielę 22 maja do Szczecina na główne wydarzenie  poetyckiej wiosny. 


 

Wiersze świnoujskich twórców pojawiły się na otwartej w  szczecińskim ogrodzie różanym plenerowej wystawie wierszy. Ekspozycji towarzyszyła prezentacja grup literackich z całego regionu oraz koncert. Wśród klubów które zaprezentowały swój dorobek na popularnej szczecińskiej Różance nie zabrakło także literatów ze Świnoujścia. 


 Klub „Na Wyspie” zaprezentował swój niemal 50-letni dorobek. Mieszkańcy Szczecina, którzy przy pięknej pogodzie odwiedzili w niedzielę popularną „Różankę” mieli okazję zajrzeć do klubowych kronik. Świnoujscy poeci pochwalili się tomikami wierszy, z klubowego dorobku. Klubowy dorobek zaprezentowali gościom Teresa Niezgodzka, Aleksandra Schmitt, Aleksandra Ferschke, Stanisław Iwan, Robert Świrgoń, Maciej Napiórkowski.


  Niedzielnej imprezie towarzyszył kilkugodzinny koncert, Młodzi szczecińscy muzycy opracowali muzykę do wybranych wierszy. Również w trakcie koncertu nie zabrakło świnoujskich akcentów.

Organizatorzy wystawy wierszy ze Szczecińskiej Agencji Artystycznej postanowili, że ich prezentacja nie zakończy się na jednodniowym festynie, zatem mieszkańcy i goście Szczecina, którzy odwiedzą w najbliższych tygodniach Różankę mają okazję poznania także dorobku świnoujskich poetów. Ciekawostką jest, że wystawę mogę zwiedzać także osoby niewidome. Obok bowiem pięknie wydrukowanych tablic, znalazły się mniejsze z tekstami wierszy w zapisanymi w języku Brayle’a.

  W końcówce niedzielnego koncertu prowadzący poprosił na scenę prezesa Klubu Literackiego „Na Wyspie”. Maciej Napiórkowski zaprosił wszystkich miłośników poezji na ostatni akcent tegorocznej Zachodniopomorskiej Wiosny Poezji. We współpracy z Miejskim Domem Kultury w Świnoujściu oraz Ośrodkiem Sportu i Rekreacji Wyspiarz klub organizuje 18 czerwca na plaży przy centrum koordynacyjnym ratowników happening muzyczno-literacki pt „Słowa na wiatr”.

 
Biblioteczna publiczność oczarowana poezja i muzyką
Na artystyczne powitanie wiosny niezwykły kulturalny prezent dla mieszkańców Świnoujścia przygotowali Miejska Biblioteka Publiczna oraz Klub Literacki „Na Wyspie”. Recytacjom świnoujskich poetów towarzyszył tam nastrojowy koncert szczecińskiego zespołu Artes Ensemble. Pomysł na organizację imprezy zrodził się w ramach Zachodniopomorskiej Wiosny Poezji, którą koordynuje oddział Związku Literatów Polskich w Szczecinie, a w Świnoujściu afiliowany przy związku klub „Na Wyspie”.
 
 

A ten artystyczny wieczór nieprzypadkowo zorganizowano w pierwszym dniu wiosny. Od 1999 roku bowiem decyzją UNESCO 21 marca obchodzony jest jako światowy dzień poezji.

Spotkanie w świnoujskiej bibliotece było jedną z dwóch w regionie imprez inaugurujących Wiosnę Poezji. Dokładnie w tym samym czasie w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie rozpoczynał się wieczór poświęcony twórczości Juliana Tuwima. Nasi twórcy postanowili poezję potraktować z należnym jej szacunkiem, a jednocześnie udowodnić, że nie musi być jedynie ciężką, egzystencjalną refleksją.

Obok więc wierszy „na serio”, w poniedziałkowe popołudnie przeważały rubaszne, skłaniające do uśmiechu strofy odnoszące się do naszej codzienności. W wieczorze poetyckim zatytułowanym „O poezji inaczej” swoje wiersze przedstawili: Teresa Niezgodzka, Urszula Gronowska, Edyta Rozenfeld, Regina Orzechowska, Anna Kamińska – Szpachta, Robert Świrgoń, Aleksandra Szmit oraz Maciej Napiórkowski.
 
 

Zaraz po zakończeniu recytacji świnoujskich poetów, słuchacze pozostali w klimacie poezji. Postarali się o to członkowie szczecińskiego zespołu „Artes Ensemble”. To szczecińskie trio ma w swoim składzie jedynego szczecińskiego uczestnika Festiwalu Chopinowskiego. To Andrzej Janaszek, który zasiadł za fortepianem i powitał publiczność wirtuozerskimi interpretacjami utworów Naszego mistrza. Gdy dołączyły do niego Małgorzata Janaszek (mistrzyni wiolonczeli) oraz obdarzona cudownym sopranem Maria Antkowiak ) huraganowe brawa kończyły każdy kolejny utwór zespołu. A ten zabrał nas w historyczno – muzyczną podróż po Europie, śladami najwybitniejszych polskich muzyków; Wieniawskiego, Chopina…

Zespół zmuszony został do kilkakrotnych bisów, a tuż po zakończeniu koncertu, słuchacze pytali kiedy nadarzy się kolejna okazja do organizacji imprezy łączącej poezję z innymi formami artystycznego wyrazu. Poeci deklarują, że w ramach Wiosny Poezji postarają się o inne jeszcze niespodzianki dla mieszkańców. Na pewno też chcą reprezentować Świnoujście podczas finałowego spotkania „Wiosny” w Szczecinie, które zostało zaplanowane 22 maja.

Prezes Klubu Literackiego "Na wyspie"
Maciej Napiórkowski
22 marca 2016.
 
 
 
 
Ferie z wierszem

W ramach cyklu imprez, które Miejska Biblioteka Publiczna przygotowała da dzieci spędzających ferie zimowe w mieście swoją twórczość dla najmłodszych zaprezentowali poeci klubu literackiego „Na Wyspie”. Spotkanie zorganizowane w dziecięcej czytelni nie było jednak formą literackiej czytanki. Dzieci słuchały ale także same tworzyły feryjne wierszyki. Bohaterem spotkania było jabłko. Program dla dzieci pod tytułem jabłuszkowe rymowanki opracowała Edyta Rozenfeld, poetka z klubu „Na Wyspie”. Swego czasu w podobnej konwencji bawiły się już mali uczestnicy zajęć filii MDK Warszów. Pomysł sprawdził się również obecnie w naszej bibliotece.

Feryjna przygoda z poezją była okazją nie tyko do zabawy słowem ale także do promocji wśród dzieci i rodziców świnoujskiej grupy literackiej. Przybyłych witała mała wystawa, na której zaprezentowano dorobek wydawniczy klubu. Wszystkie tomiki pochodzą ze zbiorów świnoujskiej biblioteki. Pracownicy biblioteki pomogli nie tylko w przygotowaniu ale także w prowadzeniu spotkania.
 
 
 

Być może także wśród przybyłych na spotkanie dzieci kryją się przyszłe pisarskie talenty. Aby je odnaleźć i obudzić inicjatorka warsztatów posłużyła się smacznym, rumianym polskim jabłuszkiem. To także bohater niejednego wiersza dla dzieci. Zadaniem malców było odszukanie w pamięci takich jabłuszkowych strofek. Na tym jednak nie koniec zabawy. Dzieci same pisały wiersz, w który wplotły jabłkowe skojarzenia. Z pomocą poetów Na Wyspie strofy nabrały literackiej ogłady, a wiersz został zapisany na wielkiej tablicy.

W nagrodę dzieci częstowały się pysznymi jabłuszkami, a poeci zadedykowali im kilka wierszy napisanych specjalnie z myślą o milusińskich.,

Źródło iswinoujscie.pl
08.02.2016
 
 
 
 
Listopadowe spotkanie z wierszem
 
Po raz drugi w tym roku Klub Literacki „Na Wyspie” zorganizował i poprowadził warsztaty literackie dla dzieci klas I - III ze Szkoły Podstawowej nr 2 na Warszowie. Warsztaty odbyły się w Filii Miejskiego Domu Kultury na Warszowie w dniu 23 listopada. Celem jesiennych warsztatów było między innymi odkrywanie cech charakterystycznych dla listopadowej pogody, dostrzeganie piękna otaczającej przyrody, rozbudzenie zainteresowania zmianami zachodzącymi w przyrodzie, rozwijanie i kształtowanie zainteresowań w dziedzinie literatury i poezji.
 
 
Członkowie klubu czytali dzieciom wiersze o tematyce jesiennej. Prowadzili pogadanki i animacje na temat deszczu, wiatru. Dzieci chętnie włączyły się w te animacje. Naśladowały wiatr, szum, szelest przy pomocy chust, plastikowych butelek, folii. Natomiast przy pomocy, przygotowanych wcześniej liści z literkami, utworzyły literkowe drzewko.
 
 
Bardzo chętnie brały również udział w odgadywaniu przygotowanych dla nich zagadek o zwierzętach leśnych, grzybach, jesiennych liściach. Nie zabrakło też pisania listów do Mikołaja. Warsztaty literackie cieszą się na Warszowie sporą popularności.
 
 
 
W czerwcowych warsztatach uczestniczyło około 40 uczniów warszowskiej podstawówki. W tych listopadowych wzięły udział dzieci wszystkich klas w przedziale I – III, czyli około 80 dzieci. Warsztaty prowadziła Edyta Rozenfeld przy współudziale Janiny Garczyk, Haliny Stawickiej i Anny Kamińskiej-Szpachta.
 
 
 
Warsztaty literackie dla dzieci
  
„Jabłuszkowe układanki” były tematem warsztatów literackich dla dzieci z Warszowa. Organizatorem warsztatów była filia MDK na Warszowie oraz Klub Literacki „Na Wyspie”.
W tym ciekawym spotkaniu uczestniczyło 40 dzieci z klas zerowych przedszkola nr 9 na Warszowie pod opieką Małgorzaty Jarząbek i Magdaleny Surudo. Literackie zainteresowania próbowali rozbudzić w dzieciach klubowicze: Edyta Rozenfeld – autorka scenariusza spotkania, Teresa Niezgodzka, Halina Stawicka, Maciej Napiórkowski.
 
 
Projektowi klubu literackiego przyświecało między innymi propagowanie wśród dzieci czytania oraz poprawności językowej, rozwijanie i kształtowanie zainteresowań w dziedzinie literatury i poezji, kształtowanie postaw w oparciu o twórczość literacką, kształtowanie wzorów i nawyków aktywnego uczestnictwa w kulturze, zachęcanie dzieci do spożywania jabłek jako źródła witamin, zapoznanie dzieci z jabłkiem jako ciekawym owocem, pełnym inspiracji, wspólne stworzenie wiersza o jabłku.
 
 
 
Wprowadzeniem do warsztatów było czytanie i wizualizacja wiersza Jana Brzechwy „Entliczek-pętliczek”. Zanim dzieci przystąpiły do tworzenia wierszy przyglądały się jabłkom, określały ich kolor, kształt, wielkość. Uczestniczyły w zabawach związanych z jabłkami – wkładaniu jabłek do siatek, ważeniem ich, układaniem stonogi z jabłek.
 
 
Zabawy te prowadzone były w formie konkursów z nagrodami w postaci jabłek i cukierków. Inicjowane zabawy pozwalały na zabranie jak największej ilości wiadomości o tych owocach. Spostrzeżenia dzieci były zapisywane na tablicy. Do tworzenia wiersza potrzebne też były skojarzenia. Do tego celu służyła zabawa polegająca na głośnym czytaniu przez opiekunów początku przysłów polskich, które dokończyć musiały dzieci.
 
 
Kulminacyjnym punktem było tworzenie wierszy. W ten sposób powstały trzy wiersze o jabłkach. Na koniec przedszkolne grupy uhonorowane zostały książeczkami z wierszami i przepisami na przetwory z owoców oraz dyplomami.

Warsztaty i sposób ich prowadzenia spodobał się na Warszowie. Kolejne zaplanowano, tym razem ze starszymi dziećmi, po szkolnych wakacjach.

 
 
W Willi Ingmar w Heringsdorfie
 
 
Klub Literacki "Na Wyspie", w czasie wizyty w Heringsdorfie w Willi Ingmar 13 stycznia br. nawiązał kontakty z funkcjonującym tam ośrodkiem łączącym w sobie literaturę muzykę i malarstwo. Być może to spotkanie zaowocuje utworzeniem polski - niemieckiej grupy poetyckiej, chociaż nie będzie to łatwy projekt z uwagi na specyficzny język poezji, której nie da się tłumaczyć na żywo. Spotkanie dało też możliwość obejrzenia istniejącego w Willi Ingmar muzeum Maksyma Gorkiego rosyjskiego pisarza i publicysty, wybitnej postaci rosyjskiego modernizmu okresu srebrnego wieku. Gorki uważany jest za inicjatora socrealizmu w literaturze. Pisarz przez jakiś okres zamieszkiwał w Willi Ingmar. Tutaj nawiązał kontakt i zaprzyjaźnił się z Aleksiejem Tołstojem również rosyjskim pisarzem, dramaturgiem i publicystą, który w tym samym czasie przebywał w Międzyzdrojach i złożył wizytę Gorkiemu.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Klubowa Wigilia
 
17 grudnia klubowicze spotkali się na wspólnej Wigilii. Było biesiadowanie, śpiewanie kolęd, wspominki. Ciekawe kartki świąteczne przygotowały córki naszej klubowej koleżanki Reginki Orzechowskiej. Kartki z życzeniami zostały wysłane przez klubowiczów do świnoujskich  instytucji kultury.
 
 
 
 
 
 
 
Spotkanie przy kamieniu
 
W środę, tj.12 listopada klubowicze mieli okazję spotkać się w wyjątkowym miejscu, bo przy kamieniu pamiątkowym. Odczytaliśmy tam wiersz "Szeptem" Anny Chodorowskiej - Gorzelniaskiej, zapaliliśmy znicze i odczuliśmy tę łączącą nas więź, której nic nie jest w stanie rozerwać. Blask świec rozgrzał nasze serca i nadzieję, że słowo będzie naszym przewodnikiem. Spotkanie niczym rozmowa z kamieniem, jak w wierszu Wisławy Szymborskiej. Dla nas, to wyjątkowe miejsce.
 
 
 
 
12 listopada 2014
 
 
 
 
Spotkanie z Julią Hartwig laureatką nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Julia Hartwig została laureatką nagrody im. Wisławy Szymborskiej. „Jesteśmy przekonani, że pani Wisławie dzisiejsza decyzja jury szczególnie przypadłaby do gusty. Życzymy pani Julio wielu ciągów dalszych, w tym wielu pięknych nowych wierszy, na które wszyscy czekamy!”- powiedział Michał Rusinek, wieloletni współpracownik i sekretarz Wisławy Szymborskiej podczas ceremonii wręczenia nagrody jej imienia. Gala miała miejsce 25 października w krakowskim centrum kongresowym ICE. Rangi tej uroczystości dodała obecność Prezydenta R.P. Bronisława Komorowskiego wraz z małżonką.

Ważne słowa dla nas poetów padły z ust Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzaty Omilanowskiej:

„ Kiedy poeci zaczynają mówić, należy zamilknąć i wsłuchać się w ich słowa.”-powiedziała szefowa resortu. I zaraz dodała: -„ To oni uczą nas słów, którymi potrafimy potem wyrazić nasze uczucia, które otwierają nasze dusze, uruchamiają naszą wyobraźnię, uczą nas inaczej patrzeć na świat, zatrzymują nas w połowie kroku, zwalniamy przez chwilę w drodze do nie wiadomo czego i zaczynamy mieć szansę na chwilę refleksji nad sobą i światem - mówiła pani minister. Dodała, że w Polsce jest wielu znakomitych poetów, czego potwierdzeniem są dwa literackie Nagrody Nobla, ale Komitet Noblowski nie nagrodzi wszystkich, którzy na to zasługują. - Wisława Szymborska to wiedziała i dlatego stworzyła tę nagrodę. Dzięki niej, mamy w Polsce możliwość w należyty sposób nagradzać tych, którzy zmieniają nasz świat…”

 
             Julia Hartwig otrzymała od Klubu Literackiego "Na Wyspie" trzy ostatnio wydane tomiki klubowej poezji
 
 Wśród zaproszonych gości, na sali Centrum Kongresowego był także prezes Klubu Literackiego „Na Wyspie”. Zaproszenie dla Maćka Napiórkowskiego to efekt zorganizowanej w tym roku z inicjatywy naszego klubu, wizyty w Świnoujściu Michała Rusinka. Przypomnijmy, że opiekun literackiej spuścizny naszej noblistki przybył do nas na zaproszenie miasta, spotkał się we wrześniu z klubowiczami „Na Wyspie”, mieszkańcami i świnoujską młodzieżą. Jedno z pytań, na które wówczas odpowiadał nasz gość dotyczyło testamentu noblistki. Zgodnie z wolą Wisławy Szymborskiej z jej majątku korzystają polscy poeci. Fundacja ma możliwość wspierania ich poprzez stypendia i nagrody. Nagroda im. Wisławy Szymborskiej nie tylko uważana jest obecnie za najbardziej prestiżowe ale i najcenniejsze wyróżnienie tego rodzaju w Polsce. Oprócz pamiątkowej statuetki, tegoroczna laureatka otrzymała nagrodę pieniężna wysokości 200 000 zł.

Program artystyczny gali wypełnił koncert laureata świnoujskiej Famy, jazzmana Włodka Pawlika. Był to kolejny „świnoujski” akcent podczas krakowskiej gali. Najważniejsza tego wieczoru była jednak poezja!

- „Mimo oszczędności słowa, prostoty, unikania patosu, mimo powściągliwości i dążenia do kondensacji, poezja Julii Hartwig nie jest łatwa. Obraca się, jak to ujęła sama poetka, w rejonach nieuniknionej powagi, choć od tej powagi dyskursu sami poeci dziś stronią. Odwołuje się zarazem do kategorii ostatecznej: do pojęcia ładu” - powiedział, ogłaszając werdykt, przewodniczący kapituły nagrody, prezes Polskiego PEN Clubu Adam Pomorski. Zgodnie z regulaminem nagrody kapitułą ocenia i nagradza tomiki poezji wydane w ciągu poprzedniego roku w Polsce. Tym razem wybrała właśnie tomik Julii Hartwig pt. "Zapisane".

Mimo powtarzanych często opinii o poezji jako dziedziny nieprzystającej do tempa życia współczesnego człowieka, gala nagrody im. Wisławy Szymborskiej udowadnia, że może być zupełnie inaczej, że poezja może być nie tylko ważna, interesująca ale i… medialna.

W trakcie kuluarowych rozmów towarzyszących rozdaniu nagród, doszło także do spotkania prezesa Klubu Literackiego „Na Wyspie” z Julią Hartwig. Laureatka nagrody im. Wisławy Szymborskiej wyraziła chęć odwiedzenia Świnoujścia – wysp zdrowia, urody i… poetów. Mamy nadzieję na to spotkanie w 2015 roku

25 października 2014 r.